facebook_page_plugin

p. Maria, 25 lat


efekty 1 p Maria30 KILOGRAMÓW MNIEJ

Moja historia zaczęła się 3 lata temu, kiedy to endokrynolog wykrył u mnie insulinooporność oraz zespół policystycznych jajników. Powiedział mi również, że nie będę mogła mieć dzieci. Otyłość kliniczna, waga 107 kg. Załamałam się. Nie wiedziałam co robić. Po lekach czułam się bardzo źle, dieta była nieodpowiednia, miałam zawroty głowy. W końcu koleżanka poleciła mi dietetyczkę Annę Kula-Myczka.

p. Robert, 36 lat


efekty 1 p Robert31 KILOGRAMÓW MNIEJ

Dla mnie impulsem do rozpoczęcia odchudzania był moment gdy po zakupie koszuli okazało się, że pomimo że rękawy mam za długie nie mogłem jej dopiąć na brzuchu.

Akurat w tym czasie koleżanka z pracy powiedziała nam o Pani Ani. Szybka decyzja, zebranie ekipy kilku osób również niezadowolonych ze swojej wagi i zaczynamy. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że moja decyzja była spontaniczna podjęta z dnia na dzień bez analizowania za i przeciw.

p. Kazimierz, 44 lata


efekty 1 p Kaziemierz24 KILOGRAMY MNIEJ

Witajcie! Tu Kazik. Mam 44 lata i chciałem podzielić się z Wami moją radością zmniejszenia (wiem, że będzie w to trudno Wam uwierzyć) praktycznie w bardzo przyjemny sposób mojej wagi o 24,5 kg.

p. Anna, 33 lata


efekty 1 p Anna17 KILOGRAMÓW MNIEJ

Mam 33 lata i przy wzroście 158 cm ważyłam 65 kg. Czułam się już bardzo gruba, ale jednocześnie nie umiałam się zmobilizować do odchudzania. Obiecywałam sobie, że od poniedziałku zaczynam dietę. Niestety to tylko były pobożne życzenia, bo kilogramów przybywało zamiast ubywać. Taka sytuacja byłaby dalej gdyby nie ulotka, która wpadła mi w ręce, a na niej telefon do p. Ani. Zadzwoniłam i tak się zaczęła, moja walka z kilogramami.